Nawigacja

URE chce, by energetyka utrzymała inwestycje

Barbara Oksińska – Parkiet, 24.07.2020 r.

Regulator obawia się, że dystrybutorzy energii elektrycznej z powodu kryzysu przykręcą wydatki na rozwój i szykuje dla nich zachęty.

Spółki zajmujące się dys­trybucją energii elektrycznej zaplanowały na najbliższe pięć lat wydatki na rozwój sięga­jące niemal 52 mld zł. Urząd Regulacji Energetyki obawia się jednak, że kryzys spowodo­wany pandemią koronawirusa wpłynie na cięcia inwestycji w tym obszarze.

- Rozmawiamy ze spółkami, w jaki sposób możemy im po­móc w utrzymaniu poziomu inwestycji. Zastanawiamy się, jakie zachęty zastosować, by firmy nie rezygnowały ze swoich projektów - zapowiada Rafał Gawin, prezes URE.

Plany inwestycyjne zgłaszają i uzgadniają z regulatorem: Polskie Sieci Elektroenergetyczne i pięciu największych operatorów systemów dystrybucyjnych: Enea Operator, Energa Ope­rator, PGE Dystrybucja, Tau-ron Dystrybucja oraz Innogy Stoen Operator.

Kłopotliwa koncentracja

W przeciwieństwie do swojego poprzednika Macie­ja Bando, który krytycznie wypowiadał się o pomysłach konsolidacji na rynku energii, obecny prezes URE nie widzi w rządowych pomysłach większych zagrożeń. Tak więc koncepcja wydzielenia z koncernów energetycz­nych elektrowni węglowych i przeniesienia ich do jednej państwowej spółki nie spędza mu snu z powiek.

- Oczywiście dla rynku za­wsze lepiej jest, gdy podmiotów jest więcej. Każda koncentracja pogarsza warunki konkurencji na rynku. Natomiast nie jest to sytuacja nadzwyczajna, podob­ne rozwiązania funkcjonują w innych krajach. Od regulatora wymaga to po prostu większe­go zaangażowania, większej uwagi - ocenił Gawin.

Podkreślił, że w wyniku koncentracji rośnie siła rynkowa danego podmiotu. -1 to samo w sobie nie jest złe. Złe jest, jeśli podmiot ten zaczyna wykorzystywać swoją pozycję. Natomiast jako urząd jesteśmy przygotowani na takie sytuacje, mamy odpowiednie narzędzia by reagować. Z pewnością jed­nak wymagać to będzie od nas większego monitoringu rynku - dodał prezes URE

Potrzebny węgiel

Według prezesa URE analiza tego, w jaki sposób mamy od­chodzić od spalania węgla musi uwzględniać aspekt społeczny. Zwraca on uwagę, że Niemcy zdecydowały się na aukcje, w ramach których firmy mogą ubiegać się o rekompensaty za wygaszanie elektrowni wę­glowych. - Teraz elektrownie węglowe są Polsce potrzebne, ale trzeba znaleźć sposób na ich utrzymanie. Nie można zostawić ich samym sobie, bo spowodowałoby to wzrost cen energii elektrycznej. Następ­nie trzeba zastanowić się, jak zastąpić te źródła - powiedział Gawin.

Wyzwaniem dla regulatora jest także sytuacja sektora ciepłowniczego, mocno uza­leżnionego od węgla, który przygniatają rosnące koszty emisji CO2. W ocenie prezesa na problem ten spojrzeć nale­ży systemowo i rozważyć, czy taryfy na ciepło są w stanie pokryć zapotrzebowanie wy­twórców na inwestycje, czy może potrzebny jest dodatko­wy system wsparcia.

 

Data publikacji : 24.07.2020

Opcje strony

do góry