Nawigacja

Prezes URE: Zdecydowanie jestem zwolenniczką powrotu obligo giełdowego

Renata Mroczek, Prezes URE w rozmowie z Janusz Pietruszyński, Redaktorem Naczelny CIRE, 10 kwietnia 2026 r.

Obligo giełdowe w zakresie handlu energią elektryczną zostało w całości uchylone 6 grudnia 2022 r. na mocy ustawy z dnia 29 września 2022 r. o zmianie ustawy – Prawo energetyczne oraz ustawy o odnawialnych źródłach energii, pomimo sprzeciwu znaczącej części branży energetycznej, Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki oraz Towarowej Giełdy Energii. O aktualne stanowisko URE w sprawie powrotu obligo pytamy Renatę Mroczek, Prezes URE

CIRE: Czy jest Pani zwolenniczką powrotu obligo?

Zdecydowanie jestem zwolenniczką powrotu obliga giełdowego z dwóch podstawowych względów. Po  pierwsze, dla zwiększenia przejrzystości obrotu. Po drugie, ze względu na ochronę mniejszych podmiotów rynkowych. Po zniesieniu obliga zauważalny był wyraźny spadek obrotu energią elektryczną na giełdzie. W 2023 r. największe spółki obrotu ponad 70 proc. sprzedaży energii elektrycznej zabezpieczyły w kontraktach poza regulowanym rynkiem giełdowym, w ramach własnych grup kapitałowych. Podobny trend utrzymał się także w kolejnych latach. W efekcie dane z transakcji giełdowych stały się zdecydowanie mniej reprezentatywne dla hurtowego rynku energii. Dodam, że informacje o średnich cenach sprzedaży energii na giełdzie są istotne także dla różnych procesów prowadzonych przez URE np. podczas analizy wniosków taryfowych na sprzedaż energii, ponieważ pozwalają ocenić rynkowy koszt zakontraktowania portfela. Brak tych danych niestety zakrzywia rzeczywistość. Dlatego uważam, że na pewno przez wzgląd na przejrzystości rynku obligo giełdowe powinno być przywrócone. 

CIRE: Jak Pani wie spółki energetyczne w tej sprawie mają delikatnie mówiąc nieco odmienne zdanie. Jak wg Pani będzie wyglądał branżowy dialog w tej sprawie

Przywrócenie obliga z pewnością będzie sprzyjać konkurencyjności na rynku detalicznym. Obecnie spółki obrotu niezintegrowane kapitałowo z wytwarzaniem mają trudności z zabezpieczeniem portfela energii w kontraktach długoterminowych. Wprowadzenie obligo powinno być poprzedzone dokładną analizą rynku oraz określeniem celów tej zmiany. Tutaj odbył się proces konsultacji, do którego zostały zaproszone organizacje branżowe, których obligo dotyczy, ale też UOKiK i URE jako instytucje opiniujące. W uwagach do projektu UD284, czyli rządowego projektu nowelizacji ustaw – Prawo energetyczne, zaproponowaliśmy rozważenie alternatywnego podejścia do konstrukcji obliga, tj. odniesienie go nie do wolumenu produkcji, lecz do sprzedaży energii realizowanej w ramach koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej, jako 80 procent tej energii. W ramach koncesji na wytwarzanie przedsiębiorca może sprzedawać energię na giełdzie energii, lecz nie może jej kupować. Rozwiązanie takie mogłoby skuteczniej wspierać transparentność oraz płynność rynku. 

CIRE: Jak wg Pani powinien wyglądać katalog zwolnień z obligo?

Przepisy dotyczące wyłączeń - w szczególności ewentualne wyłączenie transakcji w grupach kapitałowych spowodowałoby, że obligo pozostanie de facto martwym przepisem dla większości wolumenu na rynku energii. Trzeba pamiętać, że 100 procentowy obowiązek obliga nie przekładał się na tożsamą sprzedaż na TGE ze względu na energię wyłączoną z obliga. Przykładowo w 2019 r. obligo dotyczyło 46 procent energii wytworzonej przez objętych nim wytwórców (ok. 36 procent produkcji krajowej). Zakładając, że obligo będzie wynosiło 80 procent, osiągnięty zostanie niższy pułap jego realizacji niż w latach 2019-2022.

Co Pani sądzi o pomyśle wyłączenie z obliga części instalacji OZE?

Projekt zakłada racjonalne progi – wyłączenie instalacji OZE o mocy poniżej 10 MW (oraz innych źródeł o mocy poniżej 50 MW) chroni mniejszych wytwórców przed kosztami wejścia na giełdę. To słuszny kierunek, bo pozwala uniknąć barier administracyjnych tam, gdzie wpływ na płynność całego rynku byłby znikomy. Jednocześnie obligo obejmie największe farmy wiatrowe i słoneczne, co jest niezbędne dla transparentnego wyznaczania cen przy postępującej transformacji miksu energetycznego.

Jak skomentuje Pani głosy z branży mówiące o tym, że obligo giełdowe de facto zablokuje możliwość zawierania wielu umów sprzedaży energii na rynku OZE?

Zapisy projektu wychodzą naprzeciw tym obawom. Przewidziano wyraźne wyłączenie dla energii dostarczanej linią bezpośrednią oraz, co kluczowe, dla umów PPA zgłoszonych do rejestru URE. To bezpiecznik, który chroni model finansowania inwestycji w odnawialne źródła energii. Musimy jednak pamiętać, że te wyłączenia nie zadziałają wewnątrz grup kapitałowych. Ma to zapobiec „ucieczce” z obliga poprzez wewnętrzne rozliczenia, co jest fundamentem przywrócenia realnej konkurencyjności na rynku.

CIRE: Skoro omówiliśmy już temat obligo giełdowego, przejdźmy do tematu, który dziś realnie trzęsie rynkami. Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał gwałtowne reakcje na rynkach paliw, ale też gazu, a jego skutki są widoczne także w Polsce. Jak Pani, jako Regulator, widzi w obecnych warunkach krajowe bezpieczeństwo energetyczne oraz co w Pani opinii jest najsłabszym jego ogniwem w obecnej sytuacji? 

W obecnej sytuacji na pewno trzeba wrócić do tematu magazynowania gazu i rozbudowy magazynów. Dużo mówi się o magazynach energii elektrycznej czy podziemnym składowaniu CO₂, a tymczasem krajowe magazyny gazu ziemnego wciąż czekają na rozwój, choć to one są jednym z kluczowych fundamentów bezpieczeństwa energetycznego. Część zapasów obowiązkowych gazu ziemnego już dziś trzymamy za granicą, więc bez ich rozbudowy w kraju problem będzie narastał. Dlatego cieszy fakt, że operator systemu magazynowania zaczął analizować możliwości powiększenia istniejących kawernowych magazynów gazu ziemnego lub budowy nowej instalacji magazynowej. Co jednak istotne - rozpatrywane projekty nie zapewnią pokrycia zapotrzebowania rynku na usługi magazynowania gazu ziemnego. Przedstawiony w strategii Operatora Systemu Magazynowania harmonogram budowy nowych kawern wraz z planowanym zakończeniem rozbudowy Podziemnego Magazynu Gazu Wierzchowice, nie zagwarantuje utrzymywania całości zapasu obowiązkowego gazu ziemnego na terenie kraju w obecnej formule i możliwości utrzymywania zapasów handlowych, przy zakładanym wzroście zapotrzebowania odbiorców na gaz w najbliższych latach.

Jeśli chodzi o sytuację na Bliskim Wschodzie, to w tych okolicznościach wahania cen ropy i gazu są naturalne i odzwierciedlają nastroje rynkowe — nawet krótkie zakłócenia odbijają się na notowaniach. Warto jednak pamiętać, że taryfy gazowe kalkulowane są na okres 12 miesięcy, a sprzedawcy zaczynają kompletować swój portfel dostaw gazu nawet dwa lata przed faktycznymi dostawami. Mechanizm ten powoduje, że ostateczne ceny w taryfie są wypadkową cen poszczególnych kontraktów, składających się na portfel danego sprzedawcy w tej perspektywie. W efekcie cena taryfowa nie jest na poziomie zarówno najwyższych jak i najniższych notowań  produktów oferowanych na zorganizowanych platformach obrotu (np. TGE). Niemniej utrzymujące się dłużej wysokie ceny gazu ziemnego na giełdach europejskich zapewne wpłyną na poziom cen gazu w przyszłych taryfach.

 

Data publikacji : 10.04.2026

Opcje strony

do góry