Donata Nowak
Autorka jest pracownikiem Biura Prawnego URE
Biuletyn URE 2/2003
W wyroku z dnia 24 lipca 2002 r., sygn. akt I CKN 944/00, Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że publicznoprawny obowiązek przedsiębiorstwa energetycznego zawarcia z odbiorcą umowy dostawy ciepła wynika nie tylko z art. 7 ust. 1 ustawy - Prawo energetyczne1), ale może również wynikać z decyzji administracyjnej (tu z: koncesji udzielonej temu przedsiębiorstwu).
Przyjęcie takiego poglądu wpływa na zakres uprawnień Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (zwanego dalej -Prezesem URE-) do rozstrzygania spraw spornych określonych w art. 8 ust. 1 Prawa energetycznego. Powoduje on bowiem faktyczne rozszerzenie katalogu spraw możliwych do załatwienia przez ten organ (w drodze decyzji administracyjnej) o sprawy dotyczące ustalenia treści umowy dostawy ciepła pomiędzy jego wytwórcą a odbiorcą (którym zazwyczaj jest przedsiębiorstwo zajmujące się przesyłaniem i dystrybucją ciepła). Dotyczyć to będzie odpowiednio (a więc nie wprost) również umów dotyczących energii elektrycznej i paliw gazowych (modyfikacje wynikać będą bowiem ze specyfiki tych rynków energii).
Wspomniane orzeczenie Sądu Najwyższego wydane zostało w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych.
Dwa przedsiębiorstwa energetyczne, tj. wytwórca ciepła (zwany dalej -Wytwórcą-) i przedsiębiorstwo przesyłające ciepło (zwane dalej -Odbiorcą-) zawarły w 1996 r., a więc w czasie, kiedy nie obowiązywała jeszcze ustawa - Prawo energetyczne, umowę na dostawę ciepła na czas nieokreślony. Zgodnie z tą umową, każdej ze stron przysługiwało prawo jej rozwiązania za trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. W dniu 12 listopada 1998 r. Prezes URE udzielił Wytwórcy (z urzędu)2) koncesji na prowadzenie działalności w zakresie wytwarzania ciepła - na okres do 15 listopada 2008 r. W koncesji Wytwórca zobowiązany został do wytwarzania ciepła w ilości wynikającej z zawartych z odbiorcami umów oraz do świadczenia usług zgodnie ze standardami określonymi w rozporządzeniu wydanym na podstawie art. 9 ust. 1 ustawy - Prawo energetyczne (zwanym dalej -rozporządzeniem przyłączeniowym-)3). Ponadto, w koncesji zamieszczony został warunek prowadzenia działalności na zasadach określonych w ustawie - Prawo energetyczne i w wydanych na jej podstawie przepisach wykonawczych.
Wytwórca wypowiedział łączącą go z odbiorcą umowę ze skutkiem na koniec maja 1999 r., na co Odbiorca nie wyraził zgody, powołując się na § 37 obowiązującego wówczas rozporządzenia przyłączeniowego. Zgodnie z tym przepisem, sprzedawca ciepła miał obowiązek zawiadamiania odbiorców o planowanych zmianach warunków dostarczania ciepła (wymagających dostosowania instalacji odbiorczej), w terminie określonym w umowie sprzedaży, a w przypadku gdy umowa nie określała tego terminu, z wyprzedzeniem umożliwiającym dostosowanie instalacji odbiorczych do nowych warunków (ust. 1). W przypadku gdy sprzedawcą był wytwórca ciepła, termin ten nie powinien być krótszy niż 24 miesiące (ust. 2).
Rozpatrując wniosek Odbiorcy o rozstrzygnięcie sporu na podstawie art. 8 ust. 1 ustawy - Prawo energetyczne, Prezes URE wyszedł z założenia, że na Wytwórcy ciążył obowiązek dostosowania do obowiązujących przepisów umów łączących go z odbiorcami i orzekł zmianę umowy - poprzez nadanie nowego brzmienia zapisowi dotyczącemu okresu wypowiedzenia, który - stosownie do zapisów rozporządzenia przyłączeniowego - ustalony został na 24 miesiące.
W wyroku z dnia 1 marca 2000 r., sygn. akt XVII Ame 53/99, Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Antymonopolowy4) uchylił zaskarżoną przez Wytwórcę decyzję Prezesa URE, w uzasadnieniu orzeczenia wskazując, że od chwili wejścia w życie ustawy - Prawo energetyczne, a tym bardziej rozporządzenia przyłączeniowego, odbiorca może domagać się od przedsiębiorstwa energetycznego zawarcia umowy sprzedaży ciepła zgodnej z tymi przepisami. Umowa zawarta między stronami w dniu 1 października 1996 r., w chwili wydawania zaskarżonej decyzji wymogom tym nie odpowiadała. W związku z tym jej zmiana przez Prezesa URE jedynie w zakresie terminu wypowiedzenia nie była - zdaniem Sądu Antymonopolowego - wystarczająca. Z tego względu Sąd uchylił decyzję - -celem rozpoznania (...) w trybie art. 8 ust. 1 Prawa energetycznego, sporu o zawarcie umowy sprzedaży energii cieplnej, odpowiadającej wymogom wynikającym z art. 5 ust. 2 Prawa energetycznego oraz rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 17 lipca 1998 r.-.
W uzasadnieniu tego wyroku Sąd wyraził jednocześnie znamienny, z omawianego punktu widzenia pogląd, iż -Na tle okoliczności faktycznych niniejszej sprawy może wyłonić się wątpliwość, czy na dostawcy spoczywa obowiązek zawarcia z odbiorcą, który także posiada status przedsiębiorstwa energetycznego w rozumieniu art. 3 pkt 12 Prawa energetycznego, umowy sprzedaży energii cieplnej. Wątpliwość ta wynika stąd, że w świetle art. 7 ust. 1 Prawa energetycznego obowiązek zawarcia umowy spoczywa na przedsiębiorstwie energetycznym zajmującym się przesyłaniem i dystrybucją paliw gazowych, energii elektrycznej lub ciepła. W świetle tego przepisu przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się przesyłaniem i dystrybucją paliw gazowych, energii elektrycznej lub ciepła mają obowiązek zawarcia umowy sprzedaży paliw lub energii lub umowy o świadczenie usług przesyłowych z odbiorcami albo podmiotami ubiegającymi się o przyłączenie do sieci, jeżeli istnieją techniczne i ekonomiczne warunki dostarczania, a żądający zawarcia umowy spełnia warunki przyłączenia do sieci i odbioru. Na działalność w zakresie przesyłania i dystrybucji ciepła Dostawca nie posiada wymaganej koncesji (...). Natomiast niewątpliwie taką koncesję posiada Odbiorca, związany umowami sprzedaży energii cieplnej ze swymi odbiorcami. Dostawca (...) posiada natomiast koncesję na wytwarzanie ciepła [podkreślenie - D. N.] na okres do 15 listopada 2008 r. Z faktu zaś posiadania takiej koncesji nie wynika obowiązek zawarcia umowy sprzedaży energii cieplnej w świetle art. 7 ust. 1 Prawa energetycznego.
Niemniej, mimo tych wątpliwości, Sąd prezentuje stanowisko, że przepis art. 7 ust. 1 Prawa energetycznego nie wyczerpuje wszystkich przypadków, kiedy to na przedsiębiorstwie energetycznym spoczywa publicznoprawny obowiązek zawarcia umowy, rozumiany przynajmniej jako powinność przedsiębiorstwa energetycznego wdania się z potencjalnym kontrahentem w rokowania ukierunkowane na zawarcie i ustalenie treści umowy. (...) Zdaniem Sądu, publicznoprawny obowiązek zawarcia umowy może wynikać także z faktu posiadania koncesji [podkreślenie - D. N.]. Wskazuje na to pośrednio art. 40 ust. 1 Prawa energetycznego. Stosownie do tego przepisu Prezes URE może nakazać przedsiębiorstwu energetycznemu, pomimo wygaśnięcia koncesji, dalsze prowadzenie działalności objętej koncesją przez okres nie dłuższy niż 2 lata, jeżeli wymaga tego interes publiczny. Skoro zatem może wchodzić w grę powinność przedsiębiorstwa energetycznego prowadzenia działalności objętej koncesją po jej wygaśnięciu, co wiąże się z obowiązkiem zawarcia umowy (por. art. 5 Prawa energetycznego), to tym bardziej z takim obowiązkiem mamy do czynienia w okresie objętym koncesją [podkreślenie - D. N.] (...). Dostawca, co wymaga podkreślenia, nie demonstrował przeciwko przyznaniu mu z urzędu koncesji na wytwarzanie ciepła, zobowiązującej go do wytwarzania ciepła w ilości wynikającej z zawartych umów na dostawę ciepła (...). Przyjąć więc należy, iż Dostawca jest zobowiązany zapewnić Odbiorcy dostawy energii cieplnej na warunkach ustalonych umową, a w razie niemożności jej ustalenia - na warunkach ustalonych decyzją Prezesa URE [podkreślenie - D. N.]-.
Powyższe stanowisko zbieżne było z działaniem Prezesa URE, który -uznał się- za właściwy do rozstrzygnięcia sporu zaistniałego pomiędzy Wytwórcą a Odbiorcą i dlatego wydał w sprawie decyzję merytoryczną (rozstrzygającą spór). Natomiast wniesienie przez Prezesa URE kasacji od tego wyroku miało na celu doprowadzenie do rozstrzygnięcia omawianej kwestii w najwyższej instancji sądowej. Przyjęcie bowiem poglądu, że publicznoprawny obowiązek zawarcia umowy dostawy ciepła może wynikać również z decyzji administracyjnej, w istotny sposób wpływa na sytuację prawną wytwórczych przedsiębiorstw energetycznych posiadających koncesję, na które publicznoprawny obowiązek zawarcia umowy nie został nałożony wprost ustawą - Prawo energetyczne5). Z kolei art. 7 ust. 1 tej ustawy odnosi się (zwróćmy uwagę na redakcję tego przepisu) do -przedsiębiorstw prowadzących działalność w zakresie przesyłania i dystrybucji-, a więc nie tylko tych przedsiębiorstw, które muszą posiadać i posiadają stosowną koncesję na prowadzenie tego rodzaju działalności.
Dążenie Prezesa URE do tego, aby omawianą kwestię przesądził Sąd Najwyższy, którego autorytet wpływa na orzecznictwo innych sądów, wynikało również z faktu, że art. 156 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego nakazuje stwierdzić nieważność decyzji wydanej z naruszeniem przepisów o właściwości. Prezes URE dążył więc do tego, by nie narazić się na wystąpienie sytuacji, że pogląd wyrażony przez niego i przez Sąd Antymonopolowy zostanie zakwestionowany przez inne sądy.
Sąd Najwyższy, przychylając się do poglądu, że w omawianej sprawie Prezes URE właściwy był do rozstrzygnięcia sporu w drodze decyzji administracyjnej, wskazał, że -z przepisów ustawy - Prawo energetyczne wynika obowiązek zawarcia umowy o świadczenie usług tylko dla przedsiębiorstw energetycznych zajmujących się przesyłaniem i dystrybucją paliw lub energii. Stanowi tak wprost art. 7 wspomnianej ustawy. Taka regulacja jest zrozumiała i w pełni uzasadniona, zważywszy iż regułą jest, że dostarczaniem energii cieplnej, zajmują się przede wszystkim tego rodzaju przedsiębiorstwa. Dla zabezpieczenia żywotnych interesów odbiorców należało więc zagwarantować im możliwość doprowadzenia do zawarcia umowy o dostawę energii z wyspecjalizowanym dostawcą. Konsekwencją tej regulacji jest przepis art. 8 Prawa energetycznego, który wprowadza kompetencje Prezesa URE do rozstrzygania sporów powstałych na tle zawierania i wykonywania umów, w razie gdy istnieje obowiązek zawarcia takiej umowy. Słusznie jednak Sąd Antymonopolowy zwrócił uwagę, że w art. 8 Prawa energetycznego nie przesądza się tego aby ograniczyć kompetencje Prezesa URE tylko do umów, których obowiązek wynika z ustawy. Niewątpliwie bowiem obowiązek zawarcia umowy może również zostać nałożony na dostawcę energii decyzją administracyjną. Zdaniem Sądu Najwyższego i w takiej sytuacji, zgodnie z art. 8 Prawa energetycznego, Prezes URE jest władny rozstrzygać spory powstałe na tle zawierania i wykonywania takich umów [podkreślenie - D. N.]. W przepisie art. 8 Prawa energetycznego brak jest bowiem stwierdzenia, że dotyczy on tylko umów, których obowiązek zawarcia wynikał z przepisu ustawy. Wprawdzie niewątpliwie odnosi się on przede wszystkim do przedsiębiorstw energetycznych zajmujących się przesyłaniem i dystrybucją paliw lub energii, ale brak w nim wyłączenia innych dostawców energii, gdy nałożono na nich decyzją administracyjną obowiązek zapewnienia określonych usług na rzecz wskazanego odbiorcy lub odbiorców.-.
Dodajmy, że powyższy pogląd jest nadal aktualny, mimo nadania później6) nowego brzmienia przepisowi art. 7 ust. 1 ustawy - Prawo energetyczne. Dokonana zmiana nie dotyczyła bowiem omawianego zagadnienia.