Urząd Regulacji Energetyki - wersja tekstowa


strona główna




Urząd - | Stanowiska i Komunikaty - | Prawo - | Rynek energii elektrycznej - | Rynek paliw gazowych - | Rynek ciepła - | Paliwa ciekłe - | Biokomponenty i biopaliwa - | Liberalizacja rynku i zasada TPA - | Odnawialne źródła energii - | Wytwarzanie energii w kogeneracji - | Oddziały Terenowe URE - | Publikacje - | Poradnik odbiorcy - | Energetyka w Europie - | Współpraca międzynarodowa - | Komunikacja społeczna - | Ciekawe linki - |


Orzecznictwo sądu antymonopolowego - wersja graficzna tekstu

Autor: Joanna Kędzia
Biuletyn URE 5/2000

 

Joanna Kędzia
Autorka jest pracownikiem Biura Prawnego URE

Biuletyn URE 5/2000


ORZECZNICTWO SĄDU ANTYMONOPOLOWEGO

Odmowa zatwierdzenia zmiany taryfy dla ciepła

Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Antymonopolowy oddalił odwołanie przedsiębiorstwa ciepłowniczego od decyzji Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, w której organ ten odmówił zatwierdzenia przedstawionej przez to przedsiębiorstwo zmiany taryfy dla ciepła (wyrok z dnia 28 czerwca 2000 r., sygn. akt XVII Ame 1/00). Tym samym Sąd poparł stanowisko Prezesa URE, zgodnie z którym niedopuszczalna jest zmiana taryfy niezgodna z obowiązującymi przepisami - nawet jeżeli byłaby korzystna dla odbiorców.

Działając na podstawie art. 47 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne1), Prezes Urzędu Regulacji Energetyki odmówił zatwierdzenia zmiany taryfy dla ciepła, przedstawionej przez przedsiębiorstwo ciepłownicze (zwane dalej MPEC), wskazując na jej niezgodnoćć z obowiązującymi w tej materii przepisami (decyzja z dnia 30 listopada 1999 r., znak: OWR-820/252-A/20/99/JM).

MPEC wnioskowało, aby wobec jednej z grup odbiorców ciepła (właścicieli domów jednorodzinnych) wprowadzić, w miejsce dotychczasowych cen i stawek opłat, rozliczenia w postaci jednej, stałej opłaty, która miałaby - zdaniem przedsiębiorstwa - uwzględniać wszystkie składowe dotychczasowej struktury opłat. Proponowaną zmianę MPEC uzasadniało małą przejrzystoćcią dotychczasowej taryfy, która - zdaniem tego przedsiębiorstwa - zaciera relacje między płaconą należnoćcią za ciepło a rzeczywistą wielkoćcią jego zużycia, jak również nie uwzględnia specyfiki wspomnianej kategorii odbiorców. Zdaniem MPEC, proponowana zmiana byłaby korzystna dla tych odbiorców. Należy dodać, że przedsiębiorstwo odmówiło przedstawienia - na żądanie Prezesa URE - struktury procentowej składników proponowanej przez siebie opłaty, stwierdzając iż takie przedstawienie nie jest możliwe do ustalenia i że dla każdego odbiorcy udział ten będzie inny.

Prezes URE, rozpatrzywszy wniosek, wydał wspomnianą wyżej decyzję. Wyraził w niej pogląd, iż proponowana zmiana taryfy jest niezgodna z przepisami (obowiązującego wówczas) rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 6 października 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz zasad rozliczeń w obrocie ciepłem, w tym rozliczeń z indywidualnymi odbiorcami w lokalach2) (zwanego dalej "rozporządzeniem taryfowym"), a w szczególności z § 5 ust. 1 pkt 2 i ust. 4 oraz § 7 ust. 3, § 15 ust. 1 i 2 oraz § 20 ust. 1 tego rozporządzenia. Poza tym, nie posiadając danych dotyczących struktury ustalonej przez MPEC opłaty, Prezes URE nie mógł ustosunkować się do kwestii, czy udział poszczególnych opłat będzie odpowiadał uzasadnionym kosztom, poniesionym na wykonanie usługi dla odbiorców, a zatem czy poszczególne składniki opłaty łącznej, zaproponowanej przez przedsiębiorstwo, zostały ustalone w sposób odpowiadający poniesionym kosztom.

Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Antymonopolowy, oddalając odwołanie, wraził m.in. następujący pogląd:

"Wprawdzie nie bez pewnej racji MPEC wywodzi, iż taryfa powinna uwzględniać sytuację poszczególnych grup odbiorców funkcjonujących w odmiennych warunkach niż pozostali odbiorcy, niemniej przedstawiona propozycja w zakresie wprowadzenia w rozdziale 7 taryfy MPEC nowego punktu 7.2.6. o treści: ăopłata jednoczłonowa w wysokości 28,12 zł za 1 GJ netto dla właścicieli domów jednorodzinnychÓ nie mieści się w granicach przewidzianych w rozporządzeniu taryfowym. Na przeszkodzie stoi tutaj w szczególności § 24 ust. 1 rozporządzenia taryfowego. W świetle tego przepisu w uzasadnionych przypadkach, na wniosek odbiorcy, przedsiębiorstwa energetyczne, o których mowa w § 7 ust. 1 - 3, mogą prowadzić rozliczenia, w których zamiast ceny za zamówioną moc cieplną i ceny ciepła stosuje się tylko ceny ciepła nie przekraczające wartości obliczonej według określonego wzoru. Zatem może tutaj jedynie wchodzić w grę odpowiednie zagregowanie w jednej pozycji mocy cieplnej i ceny ciepła, jednakże przy pozostawieniu w mocy pozostałych elementów, które taryfa powinna zawierać a określonych w § 7 ust. 3 rozporządzenia taryfowego.

Sąd podziela także stanowisko prezentowane w zaskarżonej decyzji, iż przedstawiona propozycja zmiany taryfy jest nieweryfikowalna od strony kosztowej. Nie można zatem ustalić, czy proponowana dla wspomnianej grupy odbiorców opłata jednoczłonowa pozostaje w zgodności z art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz. U. Nr 54, poz. 348 z pón. zm.). I tak stosownie do art. 45 ust. 1 powołanej ustawy taryfy dla paliw gazowych, energii elektrycznej i ciepła powinny zapewnić, po pierwsze pokrycie uzasadnionych kosztów działalności przedsiębiorstw energetycznych w zakresie: wytwarzania, przetwarzania, magazynowania, przesyłania, dystrybucji lub obrotu paliwami i energią, kosztów modernizacji, rozwoju i ochrony środowiska, po drugie zaś ochronę interesów odbiorców przed nieuzasadnionym poziomem cen. Powołany wyżej przepis, akcentujący z jednej strony konieczność zapewnienia przedsiębiorstwu sieciowemu pokrycia w taryfie uzasadnionych kosztów działalności, z drugiej zaś ochronę odbiorców przed nieuzasadnionym poziomem cen, prowadzi do wniosku, iż ceny, opłaty oraz warunki ich stosowania zawarte w taryfie (por. art. 3 pkt 17 ustawy - Prawo energetyczne) powinny być na poziomie rzeczywiście niezbędnym ze względów techniczno - organizacyjnych lub ekonomicznych do prowadzenia przez przedsiębiorstwo energetyczne działalności gospodarczej. Poziom cen przewidziany w taryfie powinien uwzględniać także należytą staranność takiego przedsiębiorstwa (por. art. 355 § 2 k.c. i art. 40 ust. 2 ustawy Prawo energetyczne).

Analizując projekt taryfy na potrzeby jej zatwierdzenia (art. 47 Prawa energetycznego) Prezes URE powinien sprawdzić, czy proponowana taryfa zgodna jest z obowiązującymi w tej mierze przepisami, a w szczególności w zakresie, o którym mowa w art. 45 ust. 1 Prawa energetycznego. Skoro sam autor proponowanej zmiany taryfy nie może ustalić odpowiedniej struktury procentowej składników opłaty łącznej i we wniosku o zmianę taryfy nie dokonał podziału odbiorców na grupy złożone z właścicieli domów jednorodzinnych, Prezes URE nie mógł wykonać swego ustawowego obowiązku w zakresie sprawdzenia, czy udział poszczególnych opłat, w tym także proponowanej do wprowadzenia, będzie odpowiadał uzasadnionym kosztom poniesionym na wyświadczenie danej usługi lub wykonanie czynności dla danej grupy odbiorców, a zatem czy poszczególne składniki opłaty łącznej zostały ustalone w sposób odpowiadający poniesionym kosztom. Już choćby z tego powodu Prezes URE miał podstawy dla odmowy zatwierdzenia zmiany w taryfie."

pW tym stanie sprawy, nie znajdując podstaw do uwzględnienia odwołania, Sąd Antymonopolowy odwołanie oddalił (art. 47934 § 1 k.p.c.).

Wstrzymanie dostaw gazu do budynku mieszkalnego

Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Antymonopolowy oddalił odwołanie odbiorców paliwa gazowego od decyzji Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, w której organ ten stwierdził, iż wstrzymanie przez przedsiębiorstwo energetyczne dostawy gazu do budynku mieszkalnego nie było nieuzasadnione (wyrok z dnia 26 kwietnia 2000 r., sygn. akt XVII Ame 52/99). Istota sporu sprowadzała się do faktu, że kilkoro współwłaścicieli budynku mieszkalnego nie mogło dojść do porozumienia w sprawie zarządzania nieruchomością wspólną i na wniosek jednego z nich wyspecjalizowana firma, po stwierdzeniu niesprawności instalacji gazowej - odcięła dopływ gazu. Pozostali współwłaściciele uznali, że winę za to ponosi przedsiębiorstwo gazownicze.

Na podstawie art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz. U. Nr 54, poz. 348 z pón. zm.) Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, na wniosek odbiorców paliwa gazowego, rozstrzygnął spór pomiędzy nimi a dostawcą tego paliwa, jaki zaistniał w następującym stanie faktycznym.

Jeden ze współwłaścicieli nieruchomości w K. zlecił firmie, zajmującej się kontrolą, instalacją i remontami instalacji gazowych, sanitarnych i ogrzewania, kontrolę stanu instalacji gazowej w nieruchomości. Kontrola ta wykazała nieszczelność instalacji i, co za tym idzie, zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców. Kontrolujący poinformował o powyższym współwłaścicieli nieruchomości oraz dostawcę paliwa gazowego i wyznaczył termin do usunięcia nieszczelności instalacji. Po bezskutecznym upływie tego terminu (remont instalacji nie został wykonany wskutek sporów między współwłaścicielami) pracownik firmy, która przeprowadziła kontrolę instalacji gazowych w nieruchomości (nie będący pracownikiem przedsiębiorstwa energetycznego - dostawcy gazu), zamknął zawór gazowy i odciął dopływ gazu do budynku. Przedsiębiorstwo energetyczne (dostawca gazu) zawiesiło w związku z powyższym dostarczanie paliwa do nieruchomości - do czasu usunięcia nieszczelności instalacji.

Dwie osoby spośród współwłaścicieli nieruchomości - Janina M. i Ewa ü. - zwróciły się do Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki z wnioskiem o wszczęcie postępowania administracyjnego, zarzucając przedsiębiorstwu energetycznemu nieuzasadnione wstrzymanie dostaw paliwa gazowego. Podniosły też kwestię nieprawidłowości przeprowadzonej w nieruchomości kontroli sprawności instalacji gazowej.

Prezes URE, rozpatrzywszy spór, wydał wspomnianą wyżej decyzję. Wyraził pogląd, iż w świetle obowiązujących przepisów działania zarówno podmiotu kontrolującego sprawność instalacji gazowej, jak i przedsiębiorstwa energetycznego były właściwe. Ponadto, Prezes URE zwrócił uwagę, że dopływ gazu do budynku odcięło nie przedsiębiorstwo energetyczne, lecz osoba trzecia - podmiot dokonujący kontroli. Brak jest zatem podstaw, aby przedsiębiorstwo energetyczne ponosiło z tego tytułu odpowiedzialność.
Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Antymonopolowy, oddalając odwołanie, wyraził m.in. następujący pogląd:

"Odcięcia gazu, na co słusznie zwrócono uwagę w zaskarżonej decyzji, nie dokonało przedsiębiorstwo energetyczne, ale osoba trzecia (...), działająca w imieniu i na rzecz jednego ze współwłaścicieli wspólnej nieruchomości. W tej sytuacji przedsiębiorstwo energetyczne nie może ponosić odpowiedzialności, w rozumieniu art. 471 k.c., za działania wspomnianej osoby, odcinającej dopływ gazu do budynku stanowiącego współwłasność kilku osób.

Osoba odcinająca gaz, jako prowadząca zarobkowo działalność gospodarczą w zakresie remontu instalacji gazowych, niewątpliwie posiada odpowiednie uprawnienia do wykonawstwa instalacji gazowych. Odcinając gaz, jak można sądzić (art. 231 k.p.c.), miała rozeznanie, iż nie w pełni sprawna instalacja gazowa stwarza możliwość zaistnienia wybuchu gazu. Zdaniem Sądu istnienie już takiej potencjalnej możliwości stanowi wystarczającą przesłankę dla zamknięcia dopływu gazu do budynku, a to z uwagi na wręcz nieobliczalne skutki, jakie może za sobą pociągnąć wybuch gazu. Zagrożenie wybuchem gazu (...) dostrzegł także organ nadzoru budowlanego, akcentując zasadność odcięcia gazu do czasu przeprowadzenia remontu instalacji gazowej (stanowisko tego organu znajduje się w aktach sprawy - przypis J.K.). Jednakże podjęcie tych robót było blokowane przez Współwłaścicielki (tzn. Janinę M. i Ewę ü. - przypis J.K.), za co w najmniejszym stopniu nie może ponosić odpowiedzialności przedsiębiorstwo energetyczne. Wymaga przy tym podkreślenia, że Współwłaścicielki, zarówno w postępowaniu administracyjnym jak i sądowym, nie zaoferowały jakiegokolwiek dowodu na okoliczność, iż instalacja gazowa była w pełni sprawna i nie stwarza zagrożenia wybuchem gazu (np. dowód z ekspertyzy odpowiedniego rzeczoznawcy).

W świetle art. 8 ust. 1 Prawa energetycznego o nieuzasadnionym wstrzymaniu (przerwaniu) przez dostawcę dostarczania paliwa gazowego można mówić jedynie wówczas, gdy wspomnianemu podmiotowi można przypisać znamiona winy, a w szczególności gdy nie zaszły przewidziane w tym względzie przesłanki zawarte w obowiązujących przepisach. W niniejszej sprawie trudno zaś dopatrzyć się takich okoliczności, a zwłaszcza winy przedsiębiorstwa energetycznego w niedostarczaniu paliwa gazowego. Pomijając już zagadnienie, że to nie on odciął dostawy gazu, lecz jeden ze współwłaścicieli nieruchomości wspólnej, przedsiębiorstwo energetyczne w wyniku tej czynności faktycznej nie ma realnych możliwości dostarczania gazu na rzecz któregokolwiek z odbiorców zamieszkujących sporny budynek. Dostarczanie gazu na ich rzecz musiałoby się bowiem odbywać za pośrednictwem tej samej wewnętrznej instalacji gazowej, nie będącej na stanie majątkowym przedsiębiorstwa, co do której istnieje spór pomiędzy współwłaścicielami, czy spełnia ona wymogi obowiązujących w tej mierze przepisów technicznych. W tej sytuacji trudno byłoby domagać się od przedsiębiorstwa energetycznego, czy choćby oczekiwać, aby był on mediatorem w zaistniałym konflikcie między współwłaścicielami, a w szczególności, jak to zapewne oczekiwałyby Współwłaścicielki, aby przesądził o ich racjach i wydał dyspozycję o wznowieniu na ich rzecz dostaw gazu za pośrednictwem wspomnianej wewnętrznej instalacji gazowniczej, której stan techniczny (...) budzi zastrzeżenia innego współwłaściciela.

Zdaniem Sądu, to współwłaściciele budynku powinni rozstrzygnąć kwestię technicznej sprawności wewnętrznej instalacji gazowej, stanowiącej część składową wspólnej nieruchomości. Jeżeli nie ma co do tego zgody, zaś podjęcie takiego rozstrzygnięcia przekraczałoby zakres zwykłego zarządu, każdy ze współwłaścicieli może żądać upoważnienia sądowego dla dokonania danej czynności (por. art. 201 k.c.). Innymi słowy, w razie braku zgody wszystkich współwłaścicieli co do stanu technicznego wewnętrznej instalacji gazowej, to nie przedsiębiorstwo energetyczne powinno rozstrzygnąć taki spór i jednostronnie zadecydować o sprawności technicznej tej instalacji, wznawiając zarazem dopływ gazu do instalacji. Można zatem prezentować stanowisko, iż wobec braku po stronie współwłaścicieli zgody co do kwestii technicznej sprawności wewnętrznej instalacji gazowej, za pośrednictwem której gaz mógłby być rozprowadzany do poszczególnych lokali mieszkalnych, po stronie przedsiębiorstwa energetycznego mamy do czynienia z sytuacją zbliżoną do niemożności świadczenia w rozumieniu art. 475 § 1 k.c., zwalniającą go od odpowiedzialności. W świetle tego przepisu, jeżeli świadczenie stało się niemożliwe skutkiem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, zobowiązanie wygasa.

Również i do właściwości rzeczowej Prezesa URE nie należy rozstrzyganie wewnętrznych sporów pomiędzy współwłaścicielami wspólnej nieruchomości, co do stanu technicznego urządzeń, za pośrednictwem których rozprowadzane są nośniki energii w tej nieruchomości. Taki spór należy do kompetencji sądu cywilnego. Merytoryczne rozpoznanie takiej sprawy przez Prezesa URE naruszałoby zatem art. 19 i 20 k.p.a. Stosownie do art. 19 k.p.a. organy administracji publicznej przestrzegają z urzędu swojej właściwości rzeczowej i miejscowej. W świetle zaś art. 20 k.p.a. właściwość rzeczową organu administracji publicznej ustala się według przepisów o zakresie jego działania.

Wobec odcięcia gazu przez osobę trzecią, reprezentującą interesy jednego ze współwłaścicieli, brak jest podstaw dla stawiania przedsiębiorstwu energetycznemu zarzutu ponoszenia odpowiedzialności z tytułu nieuzasadnionego wstrzymania dostaw gazu na tej podstawie, że odmówił swego uczestnictwa w przeprowadzeniu kontroli wewnętrznej instalacji gazowej, nie będącej na jego stanie majątkowym, stosownie do przepisu § 7 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 6 sierpnia 1998 r. (w sprawie szczegółowych zasad przeprowadzania kontroli przez przedsiębiorstwa energetyczne oraz wzorów protokołu kontroli i upoważnień do przeprowadzania kontroli - Dz. U. Nr 107, poz. 672 - przypis J.K.). Ewentualne uchybienia formalne przedsiębiorstwa, związane z odmową przeprowadzenia wspomnianej kontroli, czy też odpłatnego, na ich zlecenie (Współwłaścicielek - przypis J.K.), badania szczelności instalacji gazowej, nie mogą same przez się przesądzać o odpowiedzialności przedsiębiorstwa z tytułu nieuzasadnionego wstrzymania gazu. Nic bowiem nie stało na przeszkodzie, aby Współwłaścicielki zleciły wspomniane czynności innej osobie, mającej odpowiednie ku temu uprawnienia techniczne, i pozytywne w tym względzie wyniki przekazały przedsiębiorstwu energetycznemu, na okoliczność spełniania przez wewnętrzną instalację gazową wszystkich obowiązujących wymogów technicznych (...).

Dla spornej w sprawie kwestii odpowiedzialności przedsiębiorstwa energetycznego nie ma także istotnego znaczenia akcentowana przez współwłaścicielki okoliczność nie posiadania informacji, z jakiego powodu odcięty został gaz. Po pierwsze, to nie przedsiębiorstwo odcięło dostawy gazu. Trudno zatem oczekiwać, aby podawało powody, którymi kierowała się osoba trzecia. Niewątpliwie taką informację posiadał inny współwłaściciel budynku, dający odpowiednie zlecenie osobie odcinającej gaz. Po drugie, okoliczność, że między współwłaścicielami nie ma zgody, nie może stanowić podstawy dla czynienia zarzutów przedsiębiorstwu energetycznemu. Rzeczą bowiem współwłaścicieli jest w sprawach związanych z wspólną nieruchomością ustanowienie odpowiedniej reprezentacji, stwarzającej także możliwość przepływu informacji miedzy współwłaścicielami wspólnej nieruchomości.

Reasumując, skoro odcięcie dostaw gazu nie było działaniem przedsiębiorstwa energetycznego, zaś Współwłaścicielki blokowały doprowadzenie niesprawnej instalacji do stanu technicznego, który wykluczałby potencjalną możliwość wybuchu gazu, przedsiębiorstwo energetyczne nie ponosi odpowiedzialności za brak dostaw gazu do wspólnego budynku".

W tym stanie sprawy, nie znajdując podstaw do uwzględnienia odwołania, Sąd Antymonopolowy odwołanie oddalił (art. 47934 § 1 k.p.c.).

Podobny wyrok zapadł w sprawie o sygn. akt XVII Ame 51/99. Od wyroku tego strona powodowa wniosła kasację do Sądu Najwyższego.



1) Dz. U. Nr 54, poz. 348 i Nr 158, poz. 1024, z 1998 r. Nr 94, poz. 594, Nr 106, poz. 668 iNr 162, 1126, z 1998 r. Nr 88, poz. 980, Nr 91, poz 1042 i Nr 110, poz. 1255 oraz z 2000 r. Nr 43, poz. 489 i Nr 48, poz. 555.
2) Rozporzadzenie to zostało ogłoszone w Dz. U. z 1998 r. Nr 132, pod poz. 867 (ze zmianą ogłoszona w Dz. U. z 1999 r. Nr 30, poz. 291). Na mocy art. 7 ustawy z dnia 26 maja 2000 r. o zmianie ustawy - Prawo Energetyczne (Dz. U. Nr 48, poz. 555) zostało ono utrzymane w mocy w zakresie, w jakim nie jest sprzeczne z przepisami ustawy - Prawo Energetyczne w Brzmieniu nadanym przez ustawę zmieniającą.  


7 maja 2000
Data modyfikacji : dn. 21 sierpnia 1970

Zawartość działu

| Ustawa z dnia 10 kwietnia 1997 roku - Prawo energetyczne |

| Rozporządzenia |

| Inne akty prawne |

| Orzecznictwo sądowe |

| Prawo UE |

| Rozstrzyganie sporów przez Prezesa URE |

| Orzecznictwo w sprawach zamówień publicznych |

| Współpraca międzyresortowa |

| Artykuły i komentarze |


|Level Triple-A conformance icon, W3C-WAI Web Content Accessibility Guidelines 1.0| Valid XHTML 1.0!| Valid CSS!|

ostatnia aktualizacja serwisu: 20.11.2008
liczba osób, które odwiedziły nasz serwis: 5.351.691


Urząd Regulacji Energetyki - wersja tekstowa
redakcja serwisu

© 1998-2008 Urząd Regulacji Energetyki - wersja tekstowa.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przy wykorzystywaniu materiałów wymagane jest podanie źródła.