W lutowym i marcowym numerze „Paliw Płynnych” ukazały się dwa artykuły Pana Władysława Maciejowskiego dotyczące wymierzania kar przez Prezesa URE oraz sądy karne podmiotom prowadzącym stacje paliw i wprowadzających do obrotu paliwa płynne, których jakość jest niezgodna z obowiązującymi normami prawa. W artykule tym w zasadzie ograniczono się do przytoczenia obowiązujących przepisów prawa stanowiących podstawę do ukarania przedsiębiorcy wprowadzającego do obrotu paliwa o niewłaściwej jakości oraz dokonano kilkuzdaniowej oceny stosowania Prawa energetycznego przez Prezesa URE. Zdaniem Autora postępowanie organu regulacyjnego jest przejawem „bezprawia”. Emanacją tej oceny było postawienie szeregu pytań skierowanych do Prezesa URE. Powyższy artykuł kończy się natomiast konstatacją Absurdalnie – jestem niewinny, a i tak muszę być ukarany. Natomiast panaceum na te dolegliwości ma stać się likwidacja obowiązku koncesjonowania paliw ciekłych.
W sytuacji, gdyby artykuł ten był jedynie napisany przez osobę wykonującą swego rodzaju działalność gospodarczą – „doradztwo jak odwoływać się od decyzji Prezesa URE” − wykorzystującą brak wiedzy i świadomości prawnej podmiotów zainteresowanych (potencjalnych klientów) można by przejść nad tymi dywagacjami (świadomie posługuję się tym słowem) do porządku dziennego i nie poświęcać mu niniejszej repliki. Niepokojące natomiast stało się jednak to, że temat ten znalazł uznanie w Polskiej Izbie Paliw Płynnych, która jak należy przypuszczać twierdzenia Autora przyjęła jako własne i postanowiła rozpocząć batalię o zlikwidowanie tej „niesprawiedliwości”. W myśl tezy postawionej przez Autora – prawo jest, sprawiedliwości nie ma.
Po co tyle ustaw w tej publikacji?
Na wstępie należy zastanowić się, dlaczego w komentowanej publikacji zostały wymienione regulacje prawne takie jak: Kodeks karny i Kodeks postępowania karnego obok ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw ciekłych jako podstawy odpowiedzialności karnej „stacyjników” za jakość paliwa. Kodeks karny zawierający opisy znamion czynów zabronionych nie zawiera przestępstw związanych z wprowadzaniem do obrotu paliw ciekłych o niewłaściwej jakości. Chyba że Autor chciał zwrócić czytelnikom uwagę na to, że w części ogólnej Kodeksu znajdują się przepisy regulujące np. pojęcie przestępstwa, formy jego popełnienia, podstawowe zasady odpowiedzialności karnej i wyłączenia jej stosowania, rodzaje kar i środków karnych oraz zasady ich wymierzania, itd. Natomiast Kodeks postępowania karnego reguluje jedynie zasady postępowania uczestników procesu karnego jak i organów procesowych. Postępowanie karne (proces karny) jest to prawnie uregulowana działalność zmierzająca do realizacji prawa karnego materialnego. Wymienienie omówionych dwu regulacji jako podstaw odpowiedzialności właścicieli stacji paliw za złą jakość paliwa jest niczym nie uzasadnione i ma chyba jedynie na celu wywołanie poczucia zagrożenia ze wskazaniem osoby, która te problemy jest w stanie rozwiązać. Idąc tym tropem rozumowania należałoby jeszcze wymienić takie ustawy jak Kodeks karny wykonawczy, Kodeks wykroczeń, Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia czy Kodeks karny skarbowy, które również mogą znaleźć zastosowanie (szczególnie ten pierwszy, gdy ktoś zostanie już skazany)!!!
Odpowiadając natomiast na pytania: dlaczego Prezes URE nie zaczeka na zakończenie śledztwa prokuratorskiego, zakończenie wyroku sądowego (chyba postępowania!?), można by się ograniczyć do stwierdzenia, że Prezes URE jako centralny organ administracji rządowej jest zobowiązany do postrzegania obowiązującego prawa i tak właśnie postępuje. Słuszność podejmowanych rozstrzygnięć administracyjnych została wielokrotnie potwierdzona przez Sąd Okręgowy − Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie (dalej SOKiK). Jednakże niewątpliwie byłoby to wyjaśnienie zbyt lakoniczne i niezrozumiałe dla podmiotów prowadzących stacje paliw, do których niniejszy artykuł jest skierowany, a którzy obawiają się nadmiernej restrykcyjności państwa.
Zatem, czy aby na pewno dwa razy za to samo?
Odnosząc się do tej kwestii należy zauważyć, że postępowania administracyjne i karne dotyczące przedsiębiorców prowadzących obrót paliwami ciekłymi mają zupełnie odmienny charakter. Ta odmienność powoduje automatycznie, że postępowania te są od siebie zupełnie niezależne i względem siebie niekonkurencyjne. Postępowanie administracyjne prowadzone przez Prezesa URE w sprawie nałożenia kary pieniężnej zmierza wyłącznie do oceny, czy zostały wypełnione przez przedsiębiorcę obowiązki wynikające z udzielonej koncesji, a więc czy zostały spełnione warunki, na których dopuszczalne było prowadzenie działalności w tym zakresie. Wbrew temu co zostało wskazane w artykule przesądzenie przez sąd karny kwestii winy nie ma znaczenia przy dokonywaniu oceny co do naruszenia warunków koncesji. Jak to w wyroku z 5 marca 2007 r. (sygn. akt XVII AmE 181/06)[1] podkreślił SOKiK: Nie zasługuje również na uwzględnienie twierdzenie powoda, że ewentualne przyczynienie się przedsiębiorcy do sprzedaży paliw płynnych o parametrach jakościowych niezgodnych z przepisami może ocenić tylko prokuratura lub sąd. Należy, bowiem zaznaczyć, że Prezes URE nałożył na powoda karę pieniężną za naruszenie obowiązku koncesyjnego, a nie za wprowadzenie do obrotu paliwa o nieodpowiedniej jakości. Nałożenie przedmiotowej kary podyktowane było uchybieniu przez powoda obowiązkowi wynikającemu z koncesji, mającemu charakter zawinionego zaniechania. Ponadto podkreślenia wymaga, że postępowanie w sprawie wymierzenia kary pieniężnej na podstawie art. 56 ust. 1 pkt 12 ustawy — Prawo energetyczne z tytułu naruszenia warunków koncesji jest postępowaniem niezależnym i odrębnym od ewentualnego postępowania karnego. W innym wyroku sąd zauważył, że: Zważyć ponadto należało, że Prezes URE nałożył na powódkę karę pieniężną za naruszenie obowiązku koncesyjnego, a nie za wprowadzenie do obrotu paliwa o nieodpowiedniej jakości. Nałożenie przedmiotowej kary uzasadnia uchybienie temu obowiązkowi, mający charakter zawinionego zaniechania. Rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w G. (postępowanie karne) z dnia 22 września 2003 r. nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia (zob. wyrok z 1 marca 2006 r. sygn. akt XVII AmE 103/04). Twierdzenie zatem, że Prezes URE powinien, a wręcz musi „poczekać” na rozstrzygnięcie sądu karnego jest zupełnie nieprawdziwe. Odmienne są także cele tych dwóch postępowań. W postępowaniu karnym chodzi o udowodnienie, że określona osoba jest winna wprowadzenia do obrotu paliwa o niewłaściwej jakości, natomiast w postępowaniu administracyjnym o ustalenie, że doszło do naruszenia warunków udzielonej koncesji. Należy także pamiętać, że w postępowaniu karnym obowiązuje zasada zgodnie z którą wszystkie niedające się usunąć wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego (in dubio pro reo), zatem stawianie znaku równości pomiędzy umorzeniem postępowania w fazie postępowania prokuratorskiego a uniewinnieniem (absurdalne – jestem niewinny...) jak próbuje to czynić Autor jest tylko dowodem na brak znajomości tej tematyki.
Czy każda opinia to ekspertyza?
Dla dopełnienia obrazu udzielanej przedsiębiorcom „pomocy prawnej” przez niektórych „ekspertów” należy przytoczyć jeszcze jeden fragment z wyroku z 5 marca 2007 r., w którym zostało słusznie podkreślone, że Sąd nie uwzględnił wniosku powoda [przedsiębiorcy u którego wykryto paliwo o niewłaściwej jakości – przypis Z.M.] o dopuszczenie dowodu z dokumentu − opinii Rzeczoznawcy Władysława M., gdyż ekspertyzy wykonywane przez specjalistów na zlecenie strony traktować należy nie jako dowód z opinii, lecz jako stanowisko strony na poparcie swoich twierdzeń. Opinią biegłego w rozumieniu art. 278 k.p.c. − co potwierdzają zgodnie judykatura i doktryna − jest tylko opinia złożona przez osobę wyznaczoną przez sąd. Nie może być natomiast traktowana jako dowód w procesie opinia biegłego, choćby był nim stały biegły sądowy, sporządzona na piśmie na polecenie strony [podkreślenie Z.M.] i złożona, do akt sądowych. Prywatne ekspertyzy opracowane na zlecenie stron, czy to w toku procesu, czy jeszcze przed jego wszczęciem należy traktować, w razie przyjęcia ich przez sąd orzekający, jako wyjaśnienie stanowiące poparcie, z uwzględnieniem wiadomości specjalnych, stanowiska stron (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2002 roku sygn. akt I CKN 92/00). Sąd nie podzielił również stanowiska strony (zawartego w ekspertyzie Władysława M.), że przekroczenie zawartości siarki w paliwie nie powoduje żadnych negatywnych skutków [podkreślenie Z.M.]. Jest bowiem faktem powszechnie znanym, że emisja związków siarki do atmosfery jest szkodliwa dla środowiska. Z tego też względu ustawodawca systematycznie obniża dopuszczalny poziom siarki w paliwie. Należy zatem uznać, że szkodliwe jest działanie powodujące dostanie się do atmosfery każdej ilości siarki, poza niezbędnym minimum.
Kiedy może zostać wymierzona kara?
Każdy przedsiębiorca wykonujący działalność gospodarczą w zakresie obrotu paliwami ciekłymi jest zobowiązany do dołożenia należytej staranności przy jej wykonywaniu. Tę należytą staranność należy oceniać, zgodnie z art. 355 § 2 Kodeksu cywilnego, a więc uwzględniając zawodowy charakter prowadzonej działalności. Co istotne, działalność ta ma charakter koncesjonowany, a koncesja nakładała na przedsiębiorcę obowiązek sprzedaży paliw o jakości zgodnej z obowiązującymi przepisami (odpowiedni warunek koncesji). Koncesja natomiast, stosownie do przepisu art. 37 Prawa energetycznego, określa nie tylko przedmiot i zakres działalności, ale również szczególne warunki wykonywania działalności objętej koncesją, mające na celu właściwą obsługę odbiorców. Wypełnianie postanowień określonych w warunkach wykonywania działalności objętej koncesją stanowi podstawowy obowiązek koncesjonariusza. Jeżeli zatem z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powód przy odbiorze towaru nie przeprowadził żadnych badań jakości dostarczonego paliwa tłumacząc się brakiem możliwości technicznych i niezbędnych do tego środków, nawet jeśli żądał od dostawców świadectw jakości kupowanego paliwa, to jednak takie postępowanie, w ocenie Sądu, nie jest wystarczające i nie zwalnia od odpowiedzialności za naruszenie warunków koncesji (odpowiednie fragmenty z wyroku z 5 marca 2007 r.). Świadectwa jakości nie są wystarczającym dowodem jakości paliwa, ponieważ dotyczą one paliwa znajdującego się w magazynach hurtowni. Jeśli przedsiębiorca nie pobrał stosownych próbek paliwa do kontroli, to nie zrobił wszystkiego co było możliwe, aby nie wprowadzić do obrotu paliwa o jakości niezgodnej z obowiązującym prawem. Należy także podkreślić, że poleganie wyłącznie na zaufaniu do dostawców zapewniających o prawidłowej jakości dostarczanego paliwa jest, w ocenie sądu, działaniem niedostatecznym i nierozważnym. W sytuacji, gdy przy odbiorze paliwa powód nie zadbał o dochowanie aktów staranności obrazujących jakość odbieranego towaru to zatem na nim, w ocenie Sądu, ciąży odpowiedzialność za wprowadzenie do obrotu paliwa złej jakości. Powód nie udowodnił bowiem, jakiej jakości paliwo otrzymał od dostawców oraz, że nie było możliwości zmiany jakości paliwa w czasie, gdy znajdowało się w zbiornikach powoda. Zatem, powód na własne ryzyko dopuścił do jego sprzedaży przyjmując na podstawie dokumentu, że spełnia ono normy jakościowe określone w obowiązujących przepisach. Tym samym, w ocenie Sądu, powód przejął na siebie odpowiedzialność za jakość otrzymanego paliwa (zobacz wyrok z 26 lutego 2007 r., sygn. akt XVII AmE 138/06).
Zatem, stosownie do przepisu art. 56 ust. 1 pkt 12 Prawa energetycznego przedsiębiorca taki podlega karze pieniężnej. Brzmienie przepisu art. 56 Prawa energetycznego przesądza, że Prezes URE jest zobligowany, a nie uprawniony, do nałożenia kary w razie stwierdzenia okoliczności podlegających karze. Kara przewidziana w tym przepisie jest karą obligatoryjną. Wskazać należy, że przepisy art. 56 ust. 1 i 2 Prawa energetycznego są samodzielną podstawą do wymierzenia kary pieniężnej i żaden z powyższych nie przewiduje konieczności wykazania zawinionego działania przedsiębiorcy. Dokonanie przez przedsiębiorcę czynu określonego w art. 56 ust. 1 pkt 1-16 Prawa energetycznego jest więc wystarczającą przesłanką do zastosowania przepisów z art. 56 ust. 1 i 2 Prawa energetycznego i wymierzenia kary pieniężnej przez Prezesa URE. Jak wynika bowiem z przepisu art. 56 ust. 6 Prawa energetycznego stopień zawinienia sprawcy jest jedynie jednym z elementów, które Prezes uwzględnia przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej. Powyższe twierdzenia wbrew rozważaniom Autora – Pana Władysława Maciejowskiego, są prawdziwe i w obowiązującym stanie prawnym jak najbardziej uprawnione. Kwestionowanie ich nie znajduje również uznania w ocenie SOKiK, który mimo przedkładanych „ekspertyz i wykładni obowiązującego prawa” utrzymuje decyzje Prezesa URE w mocy.
Wysokości kary
Na zakończenie odnosząc się do częstego kwestionowania przez strony postępowania wysokości wymierzanych kar, a w szczególności dokonywania prób powiązania tej wysokości z ilością (zdaniem przedsiębiorcy) sprzedanego paliwa o niewłaściwej jakości, jeszcze jeden fragment cytowanego już wyroku z 5 marca 2007 r.: Nadto, należy mieć na względzie, że nałożona kara nie odnosi się do konkretnej ilości sprzedanego paliwa, ale do braku organizacji prowadzonej przez powoda działalności koncesjonowanej, która gwarantowałaby wypełnianie warunków wynikających z koncesji. Bowiem to na przedsiębiorcy jako profesjonaliście ciążył obowiązek stworzenia takiej organizacji obrotu paliwami ciekłymi, aby wykluczyć możliwość wprowadzenia do sprzedaży paliw ciekłych o jakości nie odpowiadającej normom określonym w obowiązujących przepisach prawa. Wobec tego, skoro w wyniku przeprowadzonej kontroli – Inspekcji Handlowej − ustalono, że wprowadzane do obrotu paliwa ciekłe nie spełniają wymogów jakościowych zgodnych z obowiązującymi przepisami, odpowiedzialność z tego tytułu spoczywa tylko i wyłącznie na podmiocie gospodarczym prowadzącym sprzedaż tego paliwa.
Wymierzana przez Prezesa URE kara musi spełniać postawione przed nią funkcje prewencji ogólnej i szczególnej, a więc być zarówno realną, odczuwalną dolegliwością dla ukaranego podmiotu, będącą reakcją na naruszenie przepisów, ale też wyraźnym ostrzeżeniem na przyszłość, zapobiegającym powtarzaniu nagnanych zachowań (tak też SOKiK w wyroku z 27 listopada 2006 r. – sygn. akt XVII Ame 118/05).
Podsumowanie
Przedstawione powyżej zagadnienia, na pewno nie dają odpowiedzi na wszystkie pojawiające się pytania, ale miały na celu rozpoczęcie rzetelnej dyskusji zarówno na temat obowiązującego prawa jak i orzecznictwa. Natomiast najprostszym sposobem uniknięcia pytań o karalność dwa razy za to samo, jest prowadzenie obrotu w taki sposób, jak to czyni większość właścicieli stacji paliw w Polsce – czyli zgodnie z obowiązującymi przepisami.