Up
 
 

Rynek powinien być miejscem nie tylko dla wybranych

Rozmowa z Markiem Woszczykiem, prezesem URE, Rzeczpospolita , 12.04.2013.

Co udało się już zrobić dla zbudowania rynku gazu w Polsce i dogonienia rynku energii elektrycznej w satysfakcjonującej formule?

Poza pracami nad sfinalizowaniem przygotowania „Mapy drogowej uwolnienia cen gazu ziemnego” w ubiegłym roku uzgodniliśmy z operatorem krajowego systemu przesyłowego gazowego nową instrukcję ruchu i eksploatacji sieci przesyłowej, która wprowadziła nowy ład organizacyjny do krajowego rynku gazu. Szczególnie mam tu na myśli wirtualny punkt obrotu gazem, który umożliwił współpracę operatora z giełdą towarową, co z kolei dało postawę z jednej strony do podjęcia przeze mnie decyzji o zwolnieniu sprzedaży gazu ziemnego realizowanej na towarowej giełdzie z obowiązku stosowania zatwierdzonych taryf oraz, z drugiej strony - do uruchomienia w grudniu 2012 r. giełdy gazu. Realizacja tych działań znacznie przyczyniła się do eliminacji części barier rynkowych. Planowane w najbliższym czasie zmiany prawne, a w szczególności wdrożenie tzw. obliga giełdowego są dalszymi działaniami zmierzającymi do eliminacji barier rynkowych i zapewnienia faktycznego rozwoju rynku gazu ziemnego. Cieszę się także, że moje ostatnie decyzje dotyczące zwolnienia z taryfikacji obrotu hurtowego gazem w Polsce pozytywnie odbiły się na płynności rynku gazu. Reakcja uczestników rynku na tę decyzję była bardzo wyraźna. Giełda po około półtoramiesięcznym okresie funkcjonowania zanotowała jedynie trzy transakcje. Tuż po decyzji o wycofaniu się z regulowania cen na poziomie obrotu hurtowego, tych transakcji mamy tam zdecydowanie więcej. Wzrósł też wolumen obrotu i myślę, że będzie to stałą tendencją.

Dzięki jakim narzędziom udało się doprowadzić do zwiększenia płynności na rynku gazu?

W polskich uwarunkowaniach najskuteczniejszym narzędziem wykreowania płynności na hurtowym rynku gazu jest tzw. obligo giełdowe. Uruchomienie giełdy gazu traktuję jako koło zamachowe transparentnego rynku hurtowego. Jestem przekonany, że giełda może pełnić rolę samoistnego i efektywnego regulatora cen gazu.

Kiedy do nastąpi?

To stanie się faktem dopiero, gdy na giełdzie pojawi się kilka większych podmiotów, które będą między sobą konkurować ofertami. Wydaje się, że do takiej sytuacji może dojść stosunkowo szybko. Coraz łatwiejszy dostęp do polskiego rynku zyskują zagraniczne podmioty. Mogą one dostarczać gaz na polski rynek poprzez interkonektory w Cieszynie i Lasowie, a także przez rewers wirtualny w Mallnow, a od 2014 r. będą mogły korzystać z gazoportu w Świnoujściu. Dziś PGNiG ma 95 proc. udziału w rynku gazowym w Polsce; pozostałe 5 proc. rynku zajmuje kilkanaście innych firm. Myślę, że giełda jest szansą właśnie dla tych firm. Rynek powinien być miejscem dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych. Jednak dopóki nie doprowadzimy do  sytuacji, w której na polskim rynku konkuruje kilku silnych dostawców gazu, dopóty zadaniem regulatora będzie zatwierdzanie cen tego surowca.

Istnieje już model, według którego będzie się odbywała sprzedaż gazu na giełdzie?

Uważam, że ze względu na skoncentrowaną strukturę rynku gazu, obowiązek sprzedaży na giełdach towarowych powinien być wprowadzany progresywnie. W „Mapie”  proponujemy, aby wolumen gazu objętego obowiązkiem w kolejnych latach ulegał zwiększeniu i obejmował początkowo 30 proc. rocznego krajowego zapotrzebowania na gaz, po pół roku - 50 proc., aby po kolejnym półroczu osiągnąć 70 proc. rocznego krajowego zapotrzebowania na gaz. Wprowadzenie takiej regulacji powinno przynieść, podobnie jak to miało miejsce w przypadku energii elektrycznej, znaczący wzrost aktywności alternatywnych sprzedawców zarówno na rynku hurtowym, jak i na rynku detalicznym. Wprowadzenie obowiązku publicznej sprzedaży gazu już na poziomie 30 proc. pozwoli na uwolnienie cen gazu dla dużych odbiorców przyłączonych do sieci przesyłowej. Uwolnienie odbiorców następować powinno z mocy prawa równolegle do wprowadzania kolejnych poziomów obliga giełdowego. Obligo giełdowe i docelowe odejście od obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzania pozwoli przedsiębiorcom swobodnie kształtować ceny paliwa w oparciu o mechanizmy rynkowe. Obligo giełdowe nie powinno powodować zwiększenia cen na rynku hurtowym gazu poza poziom, który wynika z kosztów uzasadnionych pozyskania gazu uwzględnianych w taryfie. Dzięki udostępnieniu gazu do obrotu poprzez giełdę towarową, odbiorcy końcowi będą mieli możliwość skorzystania z przysługującego im prawa do zmiany sprzedawcy gazu oraz zdywersyfikowania portfela dostaw.

Kiedy będzie można odpowiedzialnie stwierdzić, że polski rynek gazu funkcjonuje na konkurencyjnych zasadach?

Dla pełnego urzeczywistnienia zasad konkurencji niezbędne jest zapewnienie prawa wyboru sprzedawcy przez odbiorcę. Dla osiągnięcia tego celu stworzona została prosta i precyzyjna procedura, jednakowa dla największych operatorów systemów dystrybucyjnych. W czerwcu ubiegłego roku zatwierdziłem nowe instrukcje ruchu sześciu głównym OSD działającym w ramach Grupy Kapitałowej PGNiG, w których m.in. ustalono czas zmiany sprzedawcy na okres nie dłuższy niż trzy tygodnie. Mimo tak dużego postępu, konieczne jest wprowadzenie dalszych zmian, obejmujących m.in. wdrożenie rozwiązań pomostowych w zakresie sprzedaży awaryjnej (określenie zasad tej sprzedaży, podmiotów zobowiązanych do jej świadczenia). Skuteczność procedury zmiany sprzedawcy powinna być zwiększona poprzez wprowadzenie zmian również w umowach kompleksowych z PGNiG, w tym poprzez umożliwienie zmniejszenia wolumenów zakontraktowanych przed liberalizacją rynku.

A A+ A++
Drukuj PDF Powiadom
12.04.2013