Up
 
 

Prezes URE uczestnikiem energetycznych debat podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy

Integracja rynków energii i gazu państw Grupy Wyszehradzkiej, nowy wymiar europejskiej polityki energetycznej, innowacje w energetyce oraz status implementacji i przyszłe możliwości zliberalizowanego rynku gazu w Polsce - to główne tematy, wokół których toczyły się dyskusje z udziałem Prezesa URE.

Integracja rynków gazu państw Grupy Wyszehradzkiej ciągle napotyka na różne przeszkody, ale mogą ją przyspieszyć skutki konfliktu na Ukrainie - mówili na Forum Ekonomicznym w Krynicy uczestnicy dyskusji poświęconej wspólnym rynkom energii.

Wyjściem do dyskusji był niedawny raport Ośrodka Studiów Wschodnich, który stwierdza, że konflikt rosyjsko-ukraiński, zamiast pogłębić współpracę państw Europy Środkowej z powodu groźby wstrzymania dostaw gazu z Rosji, pokazał różnice pomiędzy nimi. Strategie poszczególnych państw regionu, chcących na własną rękę utrzymać dobre stosunki z Rosją, mogą ograniczyć szanse na stworzenie wspólnego obszaru handlu z wieloma źródłami surowca - stwierdzono w raporcie. 

W ocenie Jana Chadama, prezesa Gaz-Systemu widać postęp w integracji. Zdaniem szefa polskiego operatora gazociągów przesyłowych gdyby cały rynek gazu UE był jednolity i zintegrowany, to oszczędności dzięki kształtowaniu cen przez rynek mogłyby sięgnąć 30 mld euro rocznie. 

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando wskazywał, że prawdziwa liberalizacja nie polega na działaniu wielu sprzedawców surowca z jednego źródła, bo wiele powinno być również jego źródeł. Jednak w przypadku niektórych krajów wola podążania w tym kierunku nie jest do końca jasna, szczególnie ostatnio - dodał Prezes. 

Maciej Bando wyraził wątpliwość, czy stworzenie przez UE wspólnej grupy zakupowej gazu polepszy jej pozycję wobec dominującego dostawcy, jakim jest Rosja. Buduje ona bowiem alternatywny kierunek eksportu do Azji, w kierunku Chin - przypomniał. Jesteśmy na początku drogi, a dopiero pojawienie się alternatywnych kierunków importu polepszy sytuację - ocenił szef URE. 

 

Prezes PGNiG Mariusz Zawisza wskazał natomiast na problem kontraktów długoterminowych z rosyjskimi dostawcami. Zauważył, że elementem solidarności wewnątrz V4 mogłoby być ustandaryzowanie zapisów tych kontraktów. Jego zdaniem powinien powstać model rynkowy, wyceniający wszystkie elementy bezpieczeństwa i urynkowiający je. Wskazując na kontrakt na dostawy gazu z Kataru powiedział, że to przykład wyceny elementu bezpieczeństwa, które przecież dodatkowo kosztuje. 

Podsumowując dyskusję szef Towarowej Giełdy Energii Ireneusz Łazor zauważył, że integracja rynku energii elektrycznej w Europie jest znacznie bardziej zaawansowana niż w przypadku gazu, nawet mimo tego, że prąd jest "trudniejszym" towarem, gdyż nie można go tak łatwo magazynować jak gazu. Jego zdaniem o szybkości dalszej integracji rynku gazu w Europie może zdecydować najbliższa zima; jeśli będzie ciężka, to może wywołać kłopoty z zaopatrzeniem w gaz, co z kolei wymusiłoby działania w kierunku zmiany obecnej sytuacji.

Drugi dzień krynickiego Forum uczestnicy ścieżki energetycznej rozpoczęli od dyskusji dotyczącej nowego wymiaru europejskiej polityki energetycznej. Rozmowa dotyczyła zarówno roli państw członkowskich w kształtowaniu miksu energetycznego, budowy Unii Energetycznej jak i zmian w kierunkach rozwoju rynków energii i gazu w najbliższej przyszłości.

Pytany o wpływ liberalizacji rynku gazu na bezpieczeństwo energetyczne kraju szef URE stwierdził, iż rozpatrywana w szerszym kontekście liberalizacja niesie ze sobą wydźwięk zdecydowanie pozytywny zapewniając m.in. większą dywersyfikację dostaw, przyspieszenie prac w zakresie infrastruktury czy lepszą współpracę podmiotów i organów państw członkowskich w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa dostaw.

- Niewidzialna ręka rynku jest dobra pod warunkiem, że współistnieje z państwowym regulatorem - zaznaczył podsumowując swe wystąpień prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

 

Uczestnicy kolejnego panelu z udziałem regulatora, próbowali odpowiedzieć  na pytanie czy polska energetyka potrzebuje innowacji? Przedstawiciele sektora prognozowali, że za piętnaście lat polska energetyka będzie mniej energochłonna, choć nadal oparta na węglu. Inteligentne sieci energetyczne będą bardziej rozwinięte, a część obywateli będzie prosumentami.

O tym, że w ciągu najbliższych 15 lat Polskę czekają ogromne inwestycje w energetykę, jest przekonany poseł Andrzej Czerwiński. Musimy przebudować sieć przesyłową. Musimy też „napędzić” ciepłownictwo do współdziałania z energetyką - mówił. Zdaniem prezesa zarządu RWE Filipa Thona, w ciągu tych 15 lat będziemy obserwowali przyspieszający rozwój innowacji w polskiej energetyce. Wierzę, że w roku 2030 rynek będzie kombinacją dużej grupy klientów, którzy będą prosumentamii dużej liczby tradycyjnych klientów, a do tego będą funkcjonowały znacznie bardziej rozwinięte inteligentne sieci energetyczne - powiedział.

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando w prognozach widzi głównie energetykę rozproszoną, opartą najlepiej na mikrokogeneracji. „Chciałbym, żebyśmy mieli do czynienia z takimi innowacjami" - mówił.

 

Podczas ostatniego panelu z udziałem Prezesa URE dyskutowano na temat status implementacji i przyszłych możliwości, jakie niesie za sobą zliberalizowany rynek gazu w Polsce.

A A+ A++
Drukuj PDF Powiadom
Data publikacji : 08.09.2014