Up
 
 

Pismo Prezesa URE do Redaktora Naczelnego "Pulsu Biznesu"

Warszawa, 13 września 2005 roku

PREZES

URZĘDU REGULACJI ENERGETYKI

dr Leszek Juchniewicz


  Pan Jacek Ziarno
  Redaktor Naczelny
  "Puls Biznesu"
  Ul. Kijowska 1
  03-738 Warszawa


W związku z rażącą nierzetelnością i stronniczością dziennikarską, której efektem jest naruszenie dobrego imienia kierowanej przeze mnie instytucji, proszę o opublikowanie niniejszego sprostowania na podstawie art. 31 i 32 ustawy - Prawo prasowe.

W dniu 6 września br. w "Pulsie Biznesu" ukazał się artykuł autorstwa Anny Bytniewskiej pt. "Mają gaz i kłopoty", w którym opisała ona problemy na jakie napotyka firma "Ekoenergiz" zamierzająca dostarczać środkowoazjatycki gaz do Polski. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki odmówił jednak wspomnianemu przedsiębiorstwu zgody na rozszerzenie koncesji na obrót gazem na terenie całego kraju.

Ponieważ w artykule "Mają gaz i kłopoty" przedstawione zostały argumenty tylko jednej ze stron, zwróciliśmy się w dniu następnym do redaktor Bytniewskiej z prośbą o przedstawienie argumentów drugiej strony, a więc przesłanek jakimi kierował się Prezes URE odmawiając rozszerzenia koncesji dla "Ekoenergizu".

W efekcie ponad dwudziestominutowej rozmowy telefonicznej, jaką dziennikarka odbyła z dyrektorem Departamentu Przedsiębiorstw Energetycznych, panem Zdzisławem Murasem, 8 września br. pojawił się tekst pt. "Na przeszkodzie stoją długi", w którym znalazły się jedynie cztery zdania wypowiedziane przez dyrektora URE. Bynajmniej nie o objętość wypowiedzi tu jednak chodzi. Wypowiedzi zostały tak skrócone, że to, co rzeczywiście było najważniejsze dla rzetelnego wyjaśnienia sprawy nie znalazło się w ogóle w tekście. W rozmowie dyrektor Z. Muras wykazał bowiem słuszność podjętej przez Prezesa URE decyzji. Analiza dokumentów dotyczących wiarygodności finansowej firmy (a nie tylko jednego aspektu, jakim jest jej zadłużenie względem Pomorskiej Spółki Gazownictwa), udowodniły, iż "Ekoenergiz" nie posiada warunków ekonomicznych gwarantujących prawidłowe funkcjonowanie na rynku. Jak się dowiedzieliśmy, z nieznanych powodów, ten najważniejszy w całej wypowiedzi fragment został "bez wiedzy" pani redaktor Bytniewskiej wycięty. Po lekturze artykułu, podejrzenie o dziennikarską manipulację zmieniło się niemal w pewność.

Drugi zarzut, jakim można się posłużyć w stosunku do dziennikarki to fakt, że nie reaguje kiedy prezes "Ekoenergizu" wprowadza ją w błąd co do daty wydania decyzji odmownej przez URE. Odmowa rozszerzenia koncesji nastąpiła bowiem 15 lipca br., odebrana została 22 lipca br. (co możemy poświadczyć otrzymaną "zwrotką"), a nie "dwa tygodnie temu" jak twierdzi prezes "Ekoenergizu". I gdzie tu rzetelność dziennikarza, skoro nie sprawdza on, i co gorsze, nie prostuje otrzymanych informacji?

Dodatkowe wątpliwości co do intencji pani redaktor pojawiły się po pominięciu przez nią kolejnego fragmentu wypowiedzi dyrektora Z. Murasa, w którym stwierdził on, że do Urzędu Regulacji Energetyki nie wpłynęło żadne odwołanie od decyzji Prezesa URE. Można było zatem przyjąć, iż "Ekoenergiz" zaakceptował tę decyzję. W tekście nie znalazł się też fragment, że odwołanie jest kierowane do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czyli organu niezależnego i niezawisłego. Znalazło się za to miejsce na wypowiedź prezesa tej firmy sugerującą, że kierownictwo URE i PGNiG działają w zmowie i mogą próbować wywierać wpływ na niezawisły sąd. Taka manipulacja tekstem jest nie zrozumiała w przypadku dziennikarza poważnej gazety codziennej o profilu biznesowym.

Na potwierdzenie stawianych zarzutów wystarczy powiedzieć, że w rozmowie telefonicznej z pracownikiem URE redaktor Bytniewska zareagowała bardzo emocjonalnie zarzucając Prezesowi URE tendencyjne działanie oraz, jak się wyraziła, "zaszczucie" przedsiębiorcy. Chcę podkreślić z całą stanowczością, iż tak ciężkie zarzuty skierowane pod adresem organu administracji rządowej są niedopuszczalne, bowiem Prezes Urzędu Regulacji Energetyki działa na podstawie ustawy - Prawo energetyczne, a więc w ściśle określonych granicach prawa. Realizuje zadania z zakresu spraw regulacji gospodarki paliwami i energią oraz promowania konkurencji, w tym reguluje działalność przedsiębiorstw energetycznych zgodnie z ustawą mając na celu równoważenie interesów przedsiębiorstw energetycznych i odbiorców paliw i energii.

Biorąc pod uwagę fakt, że redaktor Bytniewska wielokrotnie podkreślała w rozmowie z dwoma różnymi pracownikami URE swoje długoletnie zainteresowanie losami firmy "Ekoenergiz", można uznać, iż ma ona bardzo emocjonalny stosunek do tej sprawy, a wszelkie próby rzetelnego wyjaśnienia problemu przez pracowników Urzędu Regulacji Energetyki (do których przecież sama się zwróciła) potraktowała jako atak na to przedsiębiorstwo. Niestety, dając podstawy do posądzania jej o reprezentowanie partykularnych interesów przedsiębiorcy, dyskredytuje się jako dziennikarz.

Do wiadomości Wydawcy - Pana Andrzeja Nierychło

A A+ A++
Drukuj PDF Powiadom
Data publikacji : 12.10.2005