Należy zauważyć, że jako regulacja szczególna obwarowana ona jest ograniczeniami w zakresie możliwości jej stosowania. Wynika to m.in. z faktu, iż nagłe przerwanie dostaw energii lub dostaw paliw wywołać może nieobliczalne skutki dla odbiorców. Niezależnie od powyższego pozbawienie odbiorcy zasilania np. w energię elektryczną na dłuższy czas w dzisiejszych uwarunkowaniach cywilizacyjnych samo przez się stwarza sytuację zapaści cywilizacyjnej dla tego odbiorcy. Z drugiej strony ustawowa zasada równoważenia interesów przedsiębiorstw energetycznych i odbiorców implikowała konieczność ustanowienia mechanizmów prawnych przeciwdziałających lekceważeniu przez odbiorców obowiązku zapłaty za pobrane paliwo lub energię.
Warto zauważyć, że regulacje w omawianym zakresie pozwalające przedsiębiorstwom energetycznym w określonych warunkach na wstrzymanie dostaw, pojawiały się w ustawie – Prawo energetyczne stopniowo.
I tak na podstawie ustawy z 26 maja 2000 r. o zmianie ustawy – Prawo energetyczne (Dz. U. z 2000 r. Nr 48, poz. 555), z dniem 14 czerwca 2000 r. umocowanie ustawowe uzyskała przesłanka wstrzymania dostaw paliw gazowych, energii elektrycznej i ciepła, jeśli w wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono, że instalacja znajdująca się u odbiorcy stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia albo środowiska lub, gdy nastąpił nielegalny pobór paliw gazowych, energii elektrycznej lub ciepła.
Natomiast wymieniona na wstępie przesłanka wstrzymania dostaw z powodu zwłoki w zapłacie za pobrane paliwa gazowe, energię elektryczną lub ciepło znalazła umocowanie w ustawie z 24 lipca 2002 r. o zmianie ustawy – Prawo energetyczne (Dz. U. z 2002 r. Nr 135, poz. 1144).
W obecnym stanie prawnym, zgodnie z art. 6 ust. 3 i ust. 3a ustawy – Prawo energetyczne (Dz. U. z 2006 r. Nr 89, poz. 625, z późn. zm.), przedsiębiorstwo energetyczne może wstrzymać dostarczanie paliw gazowych, energii elektrycznej lub ciepła, jeśli w wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono, że instalacja znajdująca się u odbiorcy stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia albo środowiska lub, gdy nastąpił nielegalny ich pobór, a także gdy odbiorca zwleka z zapłatą za pobrane paliwo gazowe, energię elektryczną lub ciepło co najmniej miesiąc po upływie terminu płatności, pomimo uprzedniego powiadomienia na piśmie o zamiarze wypowiedzenia umowy i wyznaczenia dodatkowego, dwutygodniowego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności. Dlatego też w sytuacji, gdy przedsiębiorstwo energetyczne postanowiło wysłać do odbiorcy wezwanie do zapłaty, to powinno zawrzeć w nim następujące elementy:
1) pouczenie o treści art. 6 ust. 3a ustawy – Prawo energetyczne,
2) informację o upływie miesięcznego terminu zwłoki w realizacji płatności za dostarczone paliwo lub energię,
3) wskazanie dodatkowego dwutygodniowego terminu do zapłaty zaległych i/lub bieżących należności,
4) informację o skutkach nieuregulowania tych należności, tj. o możliwości wstrzymania dostaw po upływie wskazanego terminu i zamiarze wypowiedzenia umowy.
W odniesieniu do treści powołanych przepisów pojawiły się pewne wątpliwości interpretacyjne w szczególności związane z faktem, iż wywołanie skutków przewidzianych w wezwaniu do zapłaty uzależnione jest od skutecznego doręczenia odbiorcy tego wezwania.
W stanowisku Prezesa URE z 29 marca 2005 r. dotyczącym stosowania art. 6 ust. 3a ustawy – Prawo energetyczne (opublikowanym na stronie internetowej www.ure.gov.pl), popartym późniejszym orzecznictwem Sądu Okręgowego w Warszawie − Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (zwanego dalej „Sądem OKiK”), zostało zaakcentowane, że podstawą do wstrzymania dostarczania energii elektrycznej, gazu lub ciepła z powodu zwłoki w zapłacie jest z jednej strony prawidłowe wystawienie wezwania do zapłaty, z drugiej strony zaś skuteczne doręczenie tego wezwania.
Odzwierciedleniem tego stanowiska są liczne wyroki Sądu OKiK, w uzasadnieniach których Sąd OKiK odnosił się do prawidłowości decyzji, w których Prezes URE stwierdzał nieuzasadnione wstrzymanie dostaw energii elektrycznej bądź ciepła ze względu na niedotrzymanie przesłanek z art. 6 ust. 3a ustawy − Prawo energetyczne.
I. W wyroku z 5 kwietnia 2007 r. (sygn. akt XVII AmE 189/06) Sąd OKiK rozpatrując odwołanie przedsiębiorstwa energetycznego stwierdził, że dla zaistnienia możliwości wstrzymania dostaw energii muszą zostać spełnione łącznie dwie przesłanki: odbiorca zwleka z zapłatą co najmniej miesiąc po upływie terminu płatności oraz odbiorca został powiadomiony na piśmie o możliwości odłączenia energii i został mu wyznaczony dodatkowy dwutygodniowy termin na zapłatę należności. W omawianej sprawie przedsiębiorstwo energetyczne nie dotrzymało drugiej przesłanki, bowiem w wezwaniu do zapłaty nie wyznaczyło odbiorcy dodatkowego dwutygodniowego terminu na uregulowanie zaległych i bieżących należności. Według Sądu „ratio legis przepisu (art. 6 ust. 3a ustawy – Prawo energetyczne – M. C.) sprowadza się do tego, aby odbiorca miał ten czas na zgromadzenie potrzebnych funduszy, w celu zapłaty należności za energię. Uznać więc należy, iż terminu tego nie można skracać. Tak więc od otrzymania przez odbiorcę wezwania do zapłaty pod rygorem wstrzymania dostaw, powinien upłynąć dwutygodniowy termin, zanim przedsiębiorstwo energetyczne wstrzyma dostawę”. W rozpatrywanej sprawie, w wezwaniu z 15 lipca 2004 r., nadanym listem poleconym w tym dniu, został on określony do 29 lipca 2004 r. Tak więc, aby mieć dodatkowe dwa tygodnie odbiorca musiałby mieć doręczone to wezwanie w dniu nadania listu poleconego. Pismo to było dwukrotnie awizowane przez pocztę: 19 lipca i 23 lipca 2004 r. i to termin powtórnego awizowania, tj. 23 lipca 2004 r. należało uznać za moment, w którym odbiorca otrzymał przedmiotowe pismo. W związku z tym, że przepis art. 6 ust. 3a ustawy – Prawo energetyczne nie określa szczegółowo sposobu liczenia terminu, Sąd uznał, iż w tym przypadku zaistniała możliwość zastosowania fikcji prawnej doręczenia, zgodnie z dyspozycją art. 139 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Tak liczony termin kończył swój bieg 6 sierpnia 2004 r., czyli od tego dnia przedsiębiorstwo energetyczne miało możliwość odłączyć dopływ energii. Uczyniło to 4 sierpnia 2004 r. − tym samym nie dopełniając przesłanek art. 6 ust. 3a ustawy – Prawo energetyczne.
II. W wyroku z 16 grudnia 2004 r. (sygn. akt XVII AmE 49/03) Sąd OKiK stwierdził, iż przepis art. 6 ust. 3a ustawy – Prawo energetyczne „został wprowadzony w interesie odbiorcy, bowiem uniemożliwia on zastosowanie umownych, mniej korzystnych dla odbiorcy, zasad wstrzymania dostaw oraz jako lex specialis wyłącza zastosowanie ogólnych zasad przewidzianych w Kodeksie cywilnym”. W omawianej sprawie przedsiębiorstwo energetyczne nie wyczerpało procedury, przewidzianej w art. 6 ust. 3a powyższej ustawy, poprzedzającej wstrzymanie dostaw energii do obiektu odbiorcy z powodu zwłoki w opłaceniu należności za energię za grudzień 2002 r. Przedsiębiorstwo energetyczne dotrzymało pierwszej przesłanki, czyli zachowało termin miesięczny poprzedzający wstrzymanie dostaw energii po upływie terminu płatności należności za energię elektryczną, ale nie spełniło drugiej przesłanki – nie uprzedziło odbiorcy na piśmie o zamiarze wypowiedzenia umowy i wyznaczeniu dodatkowego dwutygodniowego terminu do zapłaty zaległych należności. Postanowienia umowy pomiędzy przedsiębiorstwem energetycznym a odbiorcą, które w razie zwłoki z płatnością przewidywałyby krótsze terminy bądź inny tryb wstrzymywania dostaw, należy uznać za sprzeczne z ustawą. W związku z powyższą kwestią, należy wskazać również wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 21 grudnia 2005 r. (sygn. akt XVII AmE 62/04). Tym razem Sąd stwierdził, że „art. 6 ust. 3a ma charakter bezwzględnie obowiązujący.(…) W ocenie Sądu treści art. 6 ust. 3a Prawa energetycznego nie można interpretować rozszerzająco, gdyż ma on na celu ochronę odbiorców energii poprzez jednoznaczne sprecyzowanie warunków prowadzących do wstrzymania sprzedaży podstawowego dobra jakim jest energia elektryczna”.
III. W wyroku z 6 czerwca 2007 r. (sygn. akt XVII AmE 165/06) Sąd OKiK zgodził się z Prezesem URE, iż termin z art. 6 ust. 3a ustawy ma charakter pewnego minimum dla odbiorcy energii elektrycznej, który zalega ze spłatą należności z tego tytułu, które nie może być modyfikowane na niekorzyść odbiorcy przez przedsiębiorstwo energetyczne. Sąd OKiK uznał także, że „dokonana przez Prezesa URE wykładnia art. 6 ust. 3a ustawy w pełni urzeczywistnia potrzebę równoważenia interesów odbiorców energii i przedsiębiorstw ją dostarczających. Przyjmując, iż ów dwutygodniowy termin należy liczyć od doręczenia odbiorcy energii powiadomienia, o którym mowa w art. 6 ust. 3a ustawy, co jest zbieżne z powszechną praktyką przedsiębiorstw w tej mierze, przedsiębiorstwo energetyczne nie zostaje bowiem pozbawione możliwości zakończenia współpracy z niewypłacalnym kontrahentem, lecz moment ten, porównując sytuację przedsiębiorstwa i odbiorcy, zostaje tylko nieznacznie przesunięty, aczkolwiek z drugiej zaś strony – z uwagi na odpowiednią długość – daje szansę odbiorcy, by zebrać stosowne środki i nie zostać pozbawionym w sposób nieuzasadniony jednego z podstawowych dla normalnej egzystencji dóbr”.
Jak z powyższego wynika, przedsiębiorstwa energetyczne powinny ściśle przestrzegać procedury określonej w art. 6 ust. 3a ustawy – Prawo energetyczne, przez co należy rozumieć:
1) zawarcie w wezwaniu do zapłaty wszystkich wymaganych tym przepisem elementów,
2) niemożność skracania ustawowych terminów, co oznacza że wstrzymanie dostaw nie może nastąpić wcześniej niż po upływie 1 miesiąca od upływu terminu płatności i jednocześnie nie wcześniej niż po upływie 14 dni od dnia doręczenia wezwania do zapłaty zaległych i bieżących należności,
3) wezwanie do zapłaty powinno być skutecznie doręczone, co oznacza, że przy tego rodzaju doręczeniach należy posługiwać się co najmniej formą listu poleconego.
W świetle powołanego orzecznictwa Sądu OKiK jest też oczywiste, że w przypadku niedochowania przez przedsiębiorstwo energetyczne któregokolwiek z wyżej wymienionych warunków, rezultat postępowania w sprawie wstrzymania dostaw na podstawie art. 8 ust. 1 ustawy – Prawo energetyczne, będzie dla tego przedsiębiorstwa niekorzystny.